Beton architektoniczny w muzeum.

Moja ostatnia wizyta w muzeum paleontologicznym była prawdziwą przygodą. Muzeum „Dinozaur”, bo taką właściwie nosi nazwę, otwarte zostało niecałe trzy tygodnie temu. Od pierwszego dnia otwarcia „Dinozaura” tłumy zwiedzających przelewały się przez muzeum setkami każdego dnia, chcąc zobaczyć na własne oczy szkielety pradawnych gadów. Ja byłem jednym z nich.

Beton nie tylko na ulicy

muzeumSam koszt wstępu nie był zanadto wygórowany. Zresztą przez pierwsze dwa miesiące od chwili otwarcia dla zwiedzających przygotowano specjalne zniżki mające na celu zachęcić do zwiedzania. Myślę, że i bez nich chętnych by nie zabrakło. Pierwszą, po wejściu, rzeczą, jaka zrobiła na mnie wrażenie był hol. Pomieszczenie to, jak przeczytałem na jednej z tabliczek wykonane zostało z betonu architektonicznego. Pierwszy raz spotkałem się z tego typu materiałem i byłem nim naprawdę zafascynowany. Jeżeli chodzi zaś o zasoby samego już muzeum, to były one ogromne. Można było zobaczyć w nim szkielety i makiety na przykład ogromnego mięsożercę Tyranozaura Rexa, największego spośród roślinożerców – Brontozaura, niesamowite Triceratopsy z trzema wielkimi rogami na głowie, czy choćby olbrzymie „ptaszysko’, jakim był Pterodaktyl.

Oglądając te okazy mogłem własnymi zmysłami doświadczyć, jak drobną i maleńką istotą jest człowiek w porównaniu z nimi. I znowu, podobnie, jak w przypadku wejściowego holu okazało się, że wnętrze samego muzeum wykonane również zostało z betonu architektonicznego, który robił naprawdę dobre wrażenie. Podobno coraz większa liczba muzeów stosuje beton architektoniczny jako budulec do swoich wnętrz.